
KRAKOWSKI SALON POEZJI W ANDRYCHOWIE POŁĄCZONY Z WYSTAWĄ INTARSJI
Teatr Hagiograf im. Św. Teresy z Lisieux
PORTRETY - poezja Karola Wojtyły – Jana Pawła II
Wyimki z utworów: „Profile Cyrenejczyka”, „Pieśń o blasku wody”, „Matka”, „Kamieniołom”, „Tryptyk Rzymski”
Słowo : Izabela Drobotowicz-Orkisz
Sopran, improwizacje : Magdalena Łukawska
Zwyczajna ... niezwykła niedziela ...

Są takie imrezy kulturalne, wydarzenia, koncerty, na których następujące po sobie zdarzenia układają się w jedną spójną całość. Wydarzenia, których bohaterami są różni ludzie - dziwnym zbiegiem okoliczności łączą się wspólnym mianownikiem sensu.
Niby wszystko jest tak jak zwykle ... światła świec ...

... filiżanki, dzbanuszki z kawą ...

... a misterna, ułożona z najprostszych materiałów układanka pasuje do siebie patrząc z perspektywy czasu - conajmniej tak jak elementy przepięknej gałązki kwitnącej jabłoni z intarsji Leszka Maraska

Wszystko zaczęło sie w szkole średniej. Technikum, praca dyplomowa (technik technologii drewna) - praca w stylu Ludwika XVI - pierwsza intarsja. Zawsze kochałem usłojenie - zrobiłem wtedy kilka prac m. in. Pan Jezus cierpiący. Teraz po latach, przypomniałem sobie tamte chwile wchodząc kiedyś do pokoju córek, oglądając prace z tamtych lat - mówi Leszek Marasek
Brnę w to dalej, dokładam kolory. To moja pierwsza wystawa. Do chwili obecnej zrobiłem 39 intarsji (opracowanych wzorów). Niektóre są powielone. W sumie wykonałem ok. 60 obrazów. Czas jaki poświęca się na jeden to od kilku do 100 godzin. To tylko czas przeznaczony na wycinanie, nie licząc projektowania lakierowania i innych czynności. Materiałem są ... śmieci - to co się wyrzuca w meblarstwie dla mnie jest najcenniejsze.

Co dalej? Chciałbym zrobić intarsję cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ta myśl chodzi za mną już drugi rok. Są jednak takie szczegóły z których nie wiem jak wybrnąć. Ludzi zajmujących się intarsją jest w całej Polsce kilkunastu. Gołub Dobrzyń - tam co roku organizowane są wystawy intarsji. Nie mam swoich mistrzów. To co widzę na zdjęciu lub obrazie staram się jak najlepiej odzwierciedlić na swoich obrazach. Korzystam tylko z kolorów drewna. To są moje kredki. Technika montażu - formatka naklejana jest na płytę - podobnie jak puzzle. Wszystko wycina się szpicem noża.
Ale najprzyjemniejszy i najważniejszy w tym jest dla mnie ... zapach

W pracowni mam cedr brazylijski. On wiecznie pachnie. Moje pomieszczenie w którym to wykonuje naprawdę całe pachnie tym cedrem. W chwili gdy tworzę - jestem myślami w lesie, wśród drzew. Myślę sobie wtedy czasem, że nasz Papież Jan Paweł II jest teraz właśnie w Gaju Cedrowym.
W swoich obrazach stosuje wyłącznie naturalne składniki. Nigdy nie zastosowałem ani jednego elementu który ktoś kiedyś zabarwił. W moich obrazach nie ma szkła. Zastosowany jest izolant, lakier poliestrowy i nawierzchniowy lakier poliuretanowy - ja stosuje półmat. Dzięki temu z obrazami nic się nie dzieje. Jedyne co, czego drewno nie lubi to światło słoneczne, chociaż w niektórych pracach takie oddziaływanie byłoby korzystne. Najcenniejszym dla mnie gatunkiem drzewa jest orzech. Można wykonać obraz nie stosując żadnych innych gatunków drewna. W orzechu jest wszystko - od kolorów ceglasytych, przez piasek, naturę, czerń - ma wszystkie te barwy.

Tego wszystkiego dowiedziałem się od artysty zanim Kierownik Miejskiego Domu Kultury - Zbigniew Przybyłowicz przedstawił Pana Leszka

Z informacji przekazanych uczestnikom wernisażu dowiedzieliśmy się jeszcze tego, że do intarsji Leszek Marasek powrócił w 2004 roku.
To nie pierwsze prace związane z intarsją w andrychowskim MDK. Wcześniej kilka razy mogliśmy podziwiać prace Stefana Albińskiego, członka GT My, który również zajmuje sie tą dziedziną sztuki.

Leszek Marasek tworzy prace, których tematyką sa motywy sakralne, architektura, zwierzęta, kwiaty. Autor bardzo niechętnie odnosi się do możliwości ich sprzedaży. Religijnych obrazów nie sprzedaję. Co do reszty - nie wiem czy chcę to sprzedać - szkoda mi - twierdzi
W twórczości wspiera go rodzina, która jest jednocześnie pierwszym i najważniejszym "krytykiem" Syn artysty założył mu specjalną stronę internetową www.intarsja.netgaleria.pl Pan Leszek podkreśla też "cierpliwość żony" - gdyby nie ona pewnie nie byłoby tego wszystkiego - dodaje
Podziękowania dla artysty

Odrobinka czasu na rozmowy o sztuce wśród oglądających wystawę gości ...

... i artystów - intarsjonistów

Sztuka broni się sama. Całe jej piękno niemożliwe jest do przekazania drogą elektroniczną, przez fotografię i opis. Jak misterna i kunsztowna praca musi być wykonana by tysiące drobinek drzewa połączyć w jeden obraz widać tylko w bezpośrednim kontakcie z dziełem.
Przycinane końcem noża drobinki drewna ... składają się na ostateczne dzieło. Bezużyteczny dla świata odpad z produkcji mebli pod wprawną ręką i okiem artysty zamienia się w dzieło sztuki. Wszystko to wymaga czasu ... i ogromnej cierpliwości.
Oglądając obrazy nasunęło mi się ... może trochę dziwne skojarzenie ... świata w którym żyjemy. Przedwieczny Artysta wybiera nas "drobinki drzew", nawet te z pozoru nie nadającego się do niczego i "przycina" skalpelem naszego życia, tworząc układankę, której ostateczny wygląd zna tylko On. Zastanawiamy się często, dlaczego życie "przycina" nas tak ostro, mamy żal o wiele spraw do Artysty. Często też nie podoba nam się towarzystwo innych drobinek drewna, które są tuż obok. Nie wiemy jednak jak ta misterna, odwieczna układanka wygląda z daleka. Jaka część obrazu jest już gotowa? Jaki jest cel jego tworzenia? Kiedy będzie wernisaż? Jedno jest pewne. Prawdziwe Światło wydobywa z nas, drobinek drewna zdecydowanie wyraźniejsze kolory. Im dłużej znajdujemy się w Jego blasku, tym piękniej patyna czasu uwypukla nasze prawdziwe oblicza.

My. Ludzie. Stworzeni na obraz i podobieństwo Stwórcy. Kim tak naprawdę jesteśmy i jaki jest cel naszego życia? Potrafimy z drzewa tworzyć dzieła piękne i miesterne, ale i takie, na których ukrzyżowano Syna Człowieczego. Kto nas zrozumie ... czy my zrozumiemy samych siebie, zanim dane nam będzie zobaczyć Obraz, którego jesteśmy częścią?

Karol Wojtyła. Papież Jan Paweł II. To jego poezji chciała słuchać większość osób, które wypełniły ankietę zawierającą pytanie o poetę, którego twórczości chcielibyśmy słuchać na jubileuszowym XXV Krakowskim Salonie Poezji w Andrychowie. Zyczenie to spełniło się miesiąc później za sprawą Teatru Hagiograf im. Św. Teresy z Lisieux, który przybył do nas ze spektaklem :
PORTRETY - poezja Karola Wojtyły – Jana Pawła II
zawierającym wyimki z utworów: „Profile Cyrenejczyka”, „Pieśń o blasku wody”, „Matka”, „Kamieniołom”, „Tryptyk Rzymski”
Słowo : Izabela Drobotowicz-Orkisz

Sopran, improwizacje : Magdalena Łukawska

W nim żyjemy poruszamy się i jesteśmy. Mówił Paweł na ateńskim Areopagu
Kim jest On. Jest jak gdyby niewysłowiona przestrzeń, która wszystko ogarnia ...

Na początku było słowo ... tajemnica początku rodzi sie wraz ze słowem ...

On, pierwszy widzący. Kimże jest On.
Słowa przeplatały się śpiewem ... bez słów.
Abraham, Hiob ... jak wielkiemu doświadczeniu zostali poddani?
Nasz żałobny śpiew przemierza gwiezdne przestrzenie, niosąc pytanie zadawane wciąż przez miliony istnień ...
Czemu na słabe nasze barki spada tyle nieszczęść ... a jam ci godny ołtarz sprawił a jam Ci dziesięciny palił ... Czemu że Panie ... Nie wyjawisz?

Ileż w tym spotkaniu podobieństw do świata. Siedzimy zanurzeni w ciemności w otoczeniu świateł gwiazd. Słuchamy wielu słów starając się zrozumieć tylko jedno Słowo. Co jakiś czas ktoś wstaje i odchodzi ... nie wraca.
Im bardziej wzrok natężam tym widzę mniej ...
Czy jesteśmy częścią odwiecznej intarsji? Czy dzięki nam powstaje obraz piękny, przemyślany, doskonały, który zagruntowany będzie na wieki by pięknieć pod wpływem Światła?
Czy mamy świadomość tworzenia wspólnego dzieła i tego, że im piękniej prezentujemy się my sami tym obraz staje się bardziej doskonały?

Dziękujemy pięknie za Słowa i Śpiew

Tajemnice poznania, odwieczna układanka.
My. Ludzie. Ziarno, które musi najpierw upaść na ziemię, by potem pod promieniami Światła i życiodajnej wody odrodzić się na nowo.
Jarosław Skupień
Żródło: www.kultura.andrychow.eu
Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie (C) 2009

Nowiny Andrychowskie - Magazyn (listopad 2009 r.)
Źródło: http://issuu.com/nowiny_andrychowskie/docs/magazyn_listopad2009